Prezbiopia – wada wzroku, przed którą nie można uciec

Wady wzroku są zjawiskiem powszechnym. Według szacunków specjalistów w naszym kraju cierpi na nie około 70% społeczeństwa. Niektóre są wrodzone, inne powstają niejako na własne życzenie (np. z powodu zbytniego korzystania z monitorów i ekranów), a jeszcze inne są pisane właściwie każdemu...

Czym jest starczowzroczność?

Każdy chyba zna najbardziej powszechne wady wzroku, czyli dalekowzroczność, krótkowzroczność i astygmatyzm. Jest jednak taka wada, z której istnienia wiele osób nie zdaje sobie sprawy, póki nie wkroczy w określony wieku. Mowa tu o starczowzroczności, zwanej inaczej prezbiopią. Jest to wada o tyle szczególna, że pojawia się w sposób naturalny, biologiczny. Wraz z upływem czasu nasze mięśnie tracą elastyczność, siłę, ich funkcjonalność spada. Dotyczy to właściwie wszystkich grup mięśni, w tym tych, które odpowiadają za tzw. akomodację. Jest to, mówiąc w uproszczeniu, zdolność oka do ostrego widzenia. Soczewka wewnątrzgałkowa w oku, dzięki pracy podtrzymujących ją mięśni, może akomodować, czyli dopasowywać się, do widzenia przedmiotów położonych blisko, daleko a także w odległościach pośrednich. Osłabienie mięśni powoduje zaś, że przedmioty znajdujące się blisko zaczynamy widzieć nieostro. Co ciekawe, prezbiopia nie wynika z innych wad wzroku. Nawet jeśli przez całe lata nie mieliśmy problemu np. z czytaniem książki, to w pewnym momencie możemy zacząć odczuwać te niedogodności. Jaki to moment? Zazwyczaj zmiany pojawiają się około 40 roku życia. Mogą postępować bardzo powoli i przez dłuższy czas, a mogą objawić się dość nagle i powodować znaczne problemy w codziennych czynnościach. Możliwości przeciwdziałania prezbiopii oczywiście istnieją – do najpowszechniejszych należą okulary korekcyjne (do czytania lub progresywne) oraz tzw. soczewki progresywne.

Co warto wiedzieć o soczewkach progresywnych?

Soczewki progresywne, znane też jako wieloogniskowe lub multifokalne, są przystosowane specjalnie do osób borykających się z prezbiopią. Ich budowa sprawia, że pozwalają na wyraźne widzenie, dzięki zastosowaniu różnych stref korygujących, w bliży, dali i odległościach pośrednich. Podobne przeznaczenie mają okulary progresywne, jednak nie do końca są równie przyjazne w codziennym użytkowaniu. W przypadku okularów odpowiednia ostrość widzenia może wymagać nie tylko skierowania wzroku na dany obiekt, ale też odpowiedniego ruchu głową i właściwego jej ustawienia. Soczewki multifokalne, jak wszystkie inne, noszone są bezpośrednio na oku. Wystarczy więc ruch gałki ocznej, by uzyskać wymaganą ostrość. Jest to zaleta, którą bardzo szybko docenimy podczas wykonywania codziennych czynności.

Tym bardziej, że może ona być wykorzystywana w zasadzie cały czas, niezależnie od pory dnia i nocy. Jeden z podziałów rodzajów soczewek kontaktowych dokonywany jest bowiem na podstawie czasu ich używania. Mamy więc soczewki jednodniowe, de facto jednorazowe, zakładane rano i zdejmowane wieczorem, po czym wyrzucane. Innym rodzajem są soczewki progresywne miesięczne. Te zaś mogą być noszone w podobny sposób – w trybie dziennym, kiedy po zdjęciu przemywamy je i chowamy do specjalnego pojemniczka. Lub też mogą to być soczewki progresywne o przedłużonym trybie noszenia, kiedy nie trzeba ich zdejmować na noc, nawet na czas snu. To rozwiązanie, które daje ostrość widzenia niezależnie od pory dnia, cenione np. przez osoby pracujące w trybie zmianowym, prowadzące nieregularny i nocny tryb życia, często muszące wstawać w nocy. Gwoli ścisłości dodajmy, że noszenie soczewek progresywnych bez przerwy przez 30 dni nie jest zalecane, ale wystarczy zdejmować je co kilka dni celem przeczyszczenia, by zachować właściwą higienę i soczewek i narządu wzroku.

Artykuł partnera

Redakcja

structum.com.pl

Zobacz również